poniedziałek, 8 sierpnia 2016

#OPRÓŻNIAMYKOSMETYCZKI: #2 TYDZIEŃ WYZWANIA - Jakich produktów używam do pielęgnacji twarzy?

Hej! W koooooooooooooońcu nadszedł ten dzień! Drugi tydzień wyzwania zaczął się wczoraj, a ja z wielką radością przedstawiam Wam dziś kosmetyki, których używam do pielęgnacji twarzy.
Włożyłam w niego dużo pracy, tym bardziej cieszę się, że w końcu i Wy zobaczycie jej owoc :)
Zaglądam na wszystkie Wasze blogi i ogromną radość sprawia mi czytanie wpisów z wyzwania (jak i wszystkich pozostałych!). Dzięki nim mogę urozmaicić także swoją skromną (bądź też nie :D) kosmetyczkę :)
Poznajcie produkty, które pomagają mi w utrzymaniu cery w jak najlepszym możliwym stanie :)

Jak widać na nagłówku posta do zaprezentowania kosmetyków wykorzystałam pomoc MISIA :)
Mam nadzieję, że docenicie także jego pracę, bo bardzo się starał, aby wszystko było przedstawione jak należy.
Pozwólcie jednak, że pokaże Wam najpierw, w sposób ogólny, kosmetyki, które opiszę w dzisiejszym wpisie. :)




W dbaniu o skórę twarzy ogromną rolę odgrywa demakijaż. Ładny makijaż nic nie znaczy, kiedy zapominamy o zmyciu go z twarzy i dogłębnej pielęgnacji. Aby nie wysuszyć skóry i jeszcze bardziej jej nie zanieczyścić należy dokładnie "pozbyć" się makijażu oka oraz dokładnie zmyć makijaż twarzy płynem micelarnym bądź żelem oczyszczającym. Warto używać także peelingów, aby pozbyć się zaskórników oraz zadbać o odpowiednie pH skóry poprzez jej tonizację. Na koniec potrzebne będzie nawilżenie w postaci kremu nawilżającego bądź olejku.

Zapraszam na bardziej dogłębne poznanie moich kosmetyków :)

Cleanic, Pure Effect Soft Touch, płatki kosmetyczne
Aby wykorzystać moc płynów do demakijażu wykorzystać w 100% potrzebujemy dobrych płatków kosmetycznych. Miałam kilka rodzajów i te z Cleanic sprawdzają się najlepiej. Nie rozpadają się i nie rozsypują na boki, przez co omijamy bałagan. Dobrze chłoną kosmetyk dozując odpowiednią jego ilość na twarz i brud, którego chcemy się pozbyć :)





Ziaja, De-makijaż, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu
Na rynku jest mnóstwo mleczek do demakijażu oczu. Niestety jedyne co mi one przynosiły to piekące oczy i spuchnięte powieki. Od lat korzystam z płynu do demakijażu oczu marki Ziaja. Wcześniej używałam płynu jednofazowego, jednak dużo lepszym wyborem okazał się ten. Doskonale zmywa makijaż oczu, nie podrażniając przy tym ich oraz całej tej wrażliwej okolicy. Świetnie nadaje się także do zmywania z ust matowych pomadek, z którymi płyny micelarne zazwyczaj nie dają sobie rady. Przed użyciem należy nim wstrząsnąć, gdyż dopiero wtedy nabiera swoich właściwości oczyszczających.








La Roche-Posay, Toleriane, Łagodny żel oczyszczający, skóra wrażliwa, normalna i mieszana
Po wysuszającym działaniu jednego z moich płynów (napiszę o nim na końcu wpisu) przerzuciłam się na ten. Wcześniejszy mocno ściągał moją twarz i w efekcie utworzył suche placki, z którymi nadal walczę. Ten mimo leciutkiego ściągniecia, towarzyszącego nie każdemu myciu, nie podrażnia mojej skóry. Dobrze radzi sobie także ze zmyciem makijażu. Minusem może być chemiczny zapach i gorzki smak, który często dostaje się do ust, ale za świetne działanie jestem w stanie mu to wybaczyć. Jeśli zależy Wam na łagodnym żelu, który dobrze Was oczyści - ten żel jest dla Ciebie. Jednak jeśli zależy Ci na równie łagodnym, aczkolwiek słodkim, czy kwiecistym zapachu - nadal proponuję Ci ten żel, ale możesz czuć się zawiedziona, gdyż przemiłych doznać zapachowych z pewnością tu zabraknie.





Ziaja, Oczyszczalnie skóry normalnej, tłustej i mieszanej Liście Manuka, pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom
Mój pierwszy peeling do twarzy. Początkowo byłam mega z niego zadowolona. Nigdy przedtem nie odczuwałam aż tak głębokiego oczyszczenia. Dopiero po użyciu tego produktu poczułam, co znaczy czysta twarz - naprawdę. Niestety pasta ta okazała się niezłym zdzierakiem, który jedynie podrażnił i wysuszył moją twarz. Nie polecam osobom mającym skórę wrażliwą. Dla Was idealnym rozwiązaniem będzie peeling enzymatyczny. Jeszcze swojego nie mam, ale już został dodany do koszyka, więc niebawem i Wy go poznacie ^^.



Garnier, płyn micelarny 3w1 skóra wrażliwa
Użycie kosmetyku na bazie wody jest bardzo ważne przy odpowiednim nawodnieniu skóry. Chcesz wyglądać na wypoczętą? Voila! :) Garnier w swojej ofercie ma kilka płynów - ja używam w tej chwili hitu blogerek - różowej wersji do skóry wrażliwej i jestem z niego bardzo zadowolona. Dobrze zmywa makijaż i choć z usunięciem tuszu do rzęs ma problem, nie jest to dla mnie minusem, gdyż wolę w tym celu użyć innego kosmetyku. Zgodnie z obietnicą koi i odświeża. Stosuję go zawsze po umyciu buzi :)




Vianek, Nawilżający tonik-mgiełka do twarzy z ekstraktem z ziela owsa
Produkt, którego recenzję niedawno zamieszczałam na blogu. Pojawił się także w ulubieńcach miesiąca :) Tonik-mgiełka jak sama nazwa mówi ma podwójne zastosowanie - może stanowić zwyczajny tonik, który wmasowujemy płatkiem kosmetycznym, bądź mgiełkę, którą bezpośrednio spryskujemy twarz. W obu przypadkach czujemy wspaniały zapach oraz odświeżenie u ukojenie.


Kremy do twarzy mam dwa. Nie rozdzielam ich jednak na pory dnia i jeden staram się stosować zarówno w dzień jak i w nocy. Prawidłowo byłoby mieć oddzielne ze względu na zapewnienie skórze nocą większego nawilżenia i możliwości użycia tłustszego kremu, ale ja znalazłam kompromis i kremy, które powodują, że nie potrzebuję szukać dodatkowych wynalazków ;)

Bandi, Krem Odżywczy z Kiełkami Pszenicy
Krem, który upatrzyłam u mamy. Pozostawia na twarzy warstwę, dzięki której czujemy większą ochronę. Nie sprawia jednak, że twarz niepotrzebnie się lepi i nie uniemożliwia stosowania go pod makijaż. Jest o wiele treściwszy niż drugi krem, o którym wspomnę i da nam uczucie większego nawilżenia. Można go stosować również jako maskę na noc. Nie rozwarstwia w połączeniu z podkładem i sprawdzi się także jako krem do rąk czy stóp.



Vianek, Nawilżający krem do twarzy na dzień z ekstraktem z liści mniszka
Krem, który zamówiłam razem z tonikiem-mgiełką. Zapachem nie mają nic ze sobą wspólnego, jednak działanie zadowala mnie podobnie jak w przypadku poprzedniego produktu. Wybrałam wersję na dzień, aby z powodzeniem stosować go także pod makijaż i sprawdza się w tym doskonale. Choć jego sporo rzadsza od kremu Bandi konsystencja wzbudzała moje wątpliwości, to daje on świetne nawilżenie zarówna na dzień jak i w nocy. :) Zawartość mocznika na plus!



Ziaja, Sopot rozświetlenie, krem pod oczy
Mój pierwszy krem pod oczy. Nawilżenie powiek mam odpowiednie, górne powieki są wręcz tłuste. Kremu tego chciałam użyć w celu zniwelowania dość dużych zasinień. Zostawiał on, jednak po sobie bardzo tłustą warstwę oraz powodował łzawienie. Choć omijałam okolice blisko oczu to przy jego stosowania nie tylko roniły łzy, ale mocno piekły. Mimo wielkiego cierpienia zniwelowania obrzęku i rozjaśnienia nie zauważyłam.



Evree, Upiększający olejek do twarzy i szyi, Magic Rose
Dowiedziałam się o nim z filmiku Maxineczki, która chwaliła jego działanie. Magiczna róża? Dla mnie rewelka :) Uwielbiam zapach róży, dżem różany także z chęcią zjem :D Oprócz zapachu olejek można pochwalić za szerokie zastosowanie - jako serum, bazę pod makijaż, w celu masażu twarzy.
Po jego zastosowaniu skóra jest miękka oraz wypoczęta, przedłuża także trwałość makijażu :)



Retimax 1500, maść ochronna z witaminą A
Maść, która powinna być w kosmetyczce każdej z Was (a także parę innych, o których kiedyś mam zamiar napisać posta :D). Bardziej uniwersalnego produktu chyba nie ma ;o Doskonale nawilża usta i sprawia, że można zapomnieć o suchych skórkach. Podobnie w przypadku każdego obszaru twarzy. Jednego dnia z nosa schodziła mi z nosa, a drugiego po wieczornym namaszczeniu, nastała cudowna zmiana :) Stopy, twarz, usta... nada się praktycznie do wszystkiego. Oczywiście z umiarem, bo można sobie zaszkodzić.


Większość ze wspomnianych wcześniej kosmetyków wspaniale się u mnie sprawdziła.
Dwa z nich jednak mnie zawiodły, a były to: Ziaja Liście Manuka, Pasta oczyszczająca oraz również marki Ziaja Sopot rozświetlenie, krem pod oczy. Oprócz nich jeszcze jeden kosmetyk mnie rozczarował

Ziaja, Oczyszczanie skóry normalnej, tłustej i mieszanej Liście Manuka, żel myjący normalizujący na dzień/na noc
Podobnie jak pasta, żel początkowo mnie zadowalał. Przynosił poczucie oczyszczenia, ale też... twarzy sklejonej klejem, który pragnie się rozerwać. Zrobił mi nieprzyjemnie szorstkie placki na buźce, a od razu po umyciu musiałam natychmiastowo biec po krem. Bez wątpienia dla delikatnych twarzyczek się nie nada ;) A szkoda, bo Liście Manuka to moi dawni ulubieńcy, którzy teraz niestety zasłużyli na miano bubla :(

To już wszystkie kosmetyki, o których chciałam Wam napisać :)
Mam nadzieję, że post był pomocny a Miś się spisał :)
 A Wy jakich kosmetyków używacie do pielęgnacji twarzy? :) 



Poprzedni post z serii #OPRÓŻNIAMYKOSMETYCZKI przeczytasz TUTAJ.

Zapraszam do polubienia FP: http://facebook.com/dramabeautyy oraz obserwowania na IG http://instagram.com/wrrau

58 komentarzy :

  1. Cudowny post! Coraz bardziej podoba mi się wyzwanie z opróżnianiem kosmetyczek. Masz rację, pielęgnacja twarzy to absolutna podstawa, by makijaż wyglądał pięknie na naszych buziach :) Jeśli chodzi o Twoje produkty to wiele z nich jest również moimi ulubieńcami. Szczególnie ziaja do demakijażu, z tym, że używam wersji dwufazowej. Ogólnie ich kremiki i inne kosmetyki są super :)

    buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyzwanie jest super :) Moja ziaja również jest dwufazowa :)
      Też obserwuję :)

      Usuń
  2. Lubię pastę Manuka, u mnie się sprawdziła. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie za mocna, ale ogółem nie jest zła ;)

      Usuń
  3. Pastę ziaji bardzo lubię :) Płyn też był przyjemny. Olejek evree muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek mogę polecić całym sercem ;)

      Usuń
  4. Płyn micelarny z Garnier sprawdza się u mnie świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepszy! Choć BeBeauty podobno też są bardzo ok :)

      Usuń
  5. znam jedynie micela Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostałe produkty także godne sprawdzenia :)

      Usuń
  6. Ten vianek mnie zaintrygowal...dzięki Tobie muszę bliżej przyjrzeć się tej marce i produktom :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez wątpienia są warte wypróbowania :*

      Usuń
  7. Świetna prezentacja :) dobra robota :) bardzo ładnie wyszły zdjęcia i opis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że się podoba! :)

      Usuń
  8. Masz dużo kosmetyków z LRP :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W mojej pielęgnacji twarzy także kluczową rolę odgrywa demakijaż ;p seria liście manuka kusi od dłuższego czasu muszę w końcu wypróbować tego żelu i też mam ochotę na pastę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz mega wrazliwej skóry to myślę, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  10. Uwielbiam Vianki z tej serii, mają dobre działanie, skład i przyjemny zapach!

    OdpowiedzUsuń
  11. Misio się spisał:) demakijaż też jest dla mnie bardzo ważny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie napisany post, do tego zdjęcia zrobione z pomysłem aż chciało się czytać :) sama miałam kupować żel bądź tonik z serii liście manuka, ale teraz cieszę się że zrezygnowałam z ich zakupu. Mam wrażliwą skórę, więc pewnie również wyrządził by mi jedynie krzywdę. A olejku Evree już kiedyś słyszałam. Mam go na liście zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie na początku wydawał się być dla mnie odpowiedni, ale przy dłuższym stosowaniu niestety... nie chcę nikogo zrażać, ale skóra wrażliwa musi na serię liście manuka uważać ;)
      Olejek swietny :)

      Usuń
    2. Lepiej być ostrożnym, tu się zgadzam. Skóra twarzy jest bardzo wrażliwa :)

      Usuń
  13. Dwufazowy płyn Ziaji był całkiem spoko. Obecnie stosuję podobny z serii liście zielonej oliwki.
    Płatki Cleanic zupełnie się u mnie nie sprawdziły. Wolę biedronkowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja póki co mojej dwufazki ani razu nie zamieniłam na nic innego :D
      Biedronkowe też są ok, choć pamietam, ze jakies strasznie się pyliły... u tych tego nie ma :)

      Usuń
  14. Dobrodziejstwo płynu mirelarnego z Garniera odkryłam dopiero niedawno, bardzo go lubię. Domywa delikatnie ale jest skuteczny. Mam wersję zieloną - dla cery normalnej (chyba) ;-)
    Zapraszam - nowa odsłona bloga :)
    http://www.aleksandramakota.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i ogromna butelka zapewnia długi okres cieszenia się jego skutecznością! :D

      Usuń
  15. niektóre kosmetyki znam, bo sama z przyjemnością ich używam

    OdpowiedzUsuń
  16. Miś się spisał ;)
    Kupiłam te liście manuka (tak to zawsze kupuję peeling Garnier 3w1) i też uważam, że za mocny z niej zdzierak. No i teraz leży nieużywana na półce. Olejek z Evre mam, ale inny rodzaj i jestem zachwycona. Jeśli o płyn micelarny chodzi to jestem zachwycona jednym z firmy Nivea. A ten płyn do demakijażu oczu miałam i kompletnie się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płynu Nivea nie widziałam na oczy, ale ciągnie mnie do BeBeauty :)
      Szkoda, ze płyn do demakijażu Cię zawiódł no, ale nawet w komentarzach widać jak różne gusta i cery wszystkie mamy :))

      Usuń
  17. Jeśli chodzi o demakijaż używam ulubionego płynu micelarnego z Bielendy, taki duży niebieski, a za tą dwufazową Ziają niestety nie przepadam.. Jednak inne produkty Ziajki uwielbiam, tak jak np serię Liście Manuka, jednak w koncu muszę się skusić na tę pastę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z kolei Liście Manuka się nie sprawdziły, ale niebawem w moich rączkach coś nowego :)

      Usuń
  18. Ja też nie mam pozytywnych odczuć odnośnie tej linii Manuka i kosmetyki zużyłam, ale na pewno już do nich nie wrócę. Miałam wrażenie, że one na mojej skórze nie robią nic konkretnego :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Produkty Vianek i Garnier widać w tych postach chyba najczęściej. Chyba muszę im się z bliska przyjrzeć, bo nie miałam jeszcze okazji ich używać :) Dodaję do obserwowanych ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki, które chyba nikomu nie zrobiły krzywdy :)

      Usuń
  20. Ziaja do oczu mi nie służy niestety ... ale Vianek na plus
    Pozdrawiam:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo szkoda :( No, ale każda z nas ma swoje sprawdzone produkty :) Vianek jedno z lepszych moich odkryc!

      Usuń
  21. Kosmetyki Vianek są świetne! ;)
    Pozdrawiam!
    zubrzycanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślę, że ta linia z liśćmi manuka z Ziaji idealnie sprawdzi się przy mojej tłustej cerze. Z wrażliwą skórą nie mam nic wspólnego, więc myślę, że nie zrobi mi krzywdy. Ten peeling muszę koniecznie wypróbować :) Ciekawi mnie też ten tonik-mgiełka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy tłustej myślę, że może się sprawdzic :)

      Usuń
  23. Kilka z tych kosmetyków znam i lubię. Przede wszystkim mowa tu o płynie micelarnym z Garniera czy olejku z Evree. Uwielbiam! <3

    OdpowiedzUsuń

  24. Bardzo lubię ten tonik Vianek. Miałam też próbki kremów i bardzo mi się podobały.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ziaja płyn do demakijażu u mnie gości już długo i nie znalazłam jeszcze produktu równie dobrego :) fajny blog obserwuje i zapraszam do mnie http://everynurseisbeauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Poznaję się tylko z micelem Garniera, a reszta produktów jest mi nieznana. Zdjęcia z misiem są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Micel Garnier i pasta Ziaja to moi ulubieńcy. Płyn do demakijażu Ziaja chcę wypróbować, ale ciągle w drogeriach puste półki...

    OdpowiedzUsuń
  28. mam ochotę wypróbować tonik-mgiełkę Vianek :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo dawno temu używałam tego płynu do demakijażu Ziaja.
    Teraz wolę Garnier

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tu jesteś!
Koniecznie pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza.
Miło mi będzie, jeśli również zaobserwujesz mój blog - koniecznie daj o tym znać, a odwdzięczę się tym samym :)

*z racji roku akademickiego moja aktywność będzie nieco okrojona, ale obiecuję, że wszystkie zaległości w końcu nadrobię :)*

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka