wtorek, 13 grudnia 2016

ULUBIEŃCY MIESIĄCA: Listopad 2016

Hej! Troszkę mi zajęło zabranie się za następny post, jednak jestem i piszę, a raczej zaczynam pisać o 6:21, bo bardzo się za Wami stęskniłam! Publikacja na pewno będzie później, bo niedługo jadę na uczelnię, ale postaram się nadrobić zaległości :))) Czas na sen będzie kiedy indziej :D
Dziś mam dla Was Ulubieńców Listopada, gdzie nie ma zbyt wielu nowości. Zdobyłam fajny produkt do makijażu twarzy, jednak był to raczej kraniec miesiąca i będzie zasługiwał na miano Ulubieńca Grudnia, bo się w nim zakochałam...:)))
W miejscach, gdzie ulubieniec nie będzie dla mnie zbyt oczywisty, napiszę o produktach, o których zapewne już wspominałam, ale ich użycie w tym miesiącu było dla mnie niezbędne i zajęły szczególne miejsce w moim makijażu, czy pielęgnacji :)
Pojawi się także ulubieniec niekosmetyczny, na którego punkcie po prostu oszalałam :)
Zapraszam :)


Kategorie: MAKIJAŻ OKA || MAKIJAŻ TWARZY || MAKIJAŻ UST || PIELĘGNACJA || PERFUMY || ULUBIENIEC NIEKOSMETYCZNY


Wibo, Eyebrow Fixer SHAPE&DEFINE


O tym żelu wspominałam już dawno - zarówno podczas recenzji, jak i chyba ulubieńców. Jeśli nie - teraz jest jego czas. Nie używałam ostatnio żadnych nowości ani do brwi, ani stricte do oczu, stąd mała przypominajka. Choć nie rozróżniam w swoim makijażu pór roku, to zimną porą żel jest mi bardziej potrzebny niż zawsze. Kiedy non stop chodzi się w czapce, bardzo łatwo sprawić, aby nasze brwi stały się rozczochrane, a tego chyba nikt nie lubi. Dlatego też żel do brwi to kosmetyk numer jeden w tej kategorii :)

Recenzja tutaj: KLIK


Makeup Revolution (I Heart Makeup) - Goddess of Faith Triple Baked Highlighter
Nie będę Was oszukiwać - w tej chwili całkowicie o nim zapomniałam, bo w grudniu testuję inny rozświetlacz. Niech Was jednak to nie zwiedzie, bo Faith of Love, to godny zapamiętania kosmetyk. Nie dość, że uroczo wygląda w kosmetyczce, czy na toaletce, to pięknie odbija światło oraz utrzymuje się na twarzy cały dzień. Jak najbardziej mogę Wam go polecić, zwłaszcza, że teraz można go znaleźć także w Rossmannie :)

Recenzja tutaj: KLIK


Golden Rose, Longstay Liquid Matte Lipstick, nr 05

Kolejny przypominajkowy kosmetyk w tych ulubieńcach, ale załóżmy iż nawet to nie o samą konkretną markę chodzi, a o kolor! Cudna oberżyna! Zakochałam się w tym kolorze i ostatnimi czasy bardzo często gościł na moich ustach. Dołóżmy bardzo przyjemną formułę pomadki, a powstanie nam całkiem dobry kosmetyk. Jesień/zima to idealna pora na ciemne odcienie w makijażu. Choć tak jak wspomniałam przy okazji żelu, pora roku nie jest dla mnie istotna, bo zawsze maluję się tak, jak akurat mam ochotę, to w tym czasie najprzyjemniej nosi się takie barwy na ustach. :)

Recenzja tutaj: KLIK


Evree, Deep Moisture, głęboko nawilżający krem do rąk do bardzo suchej i szorstkiej skóry


Tu też musiałam się mocno zastanowić nad wyborem produktu do pielęgnacji, bo prócz czekających na testy kosmetyków, nie pojawiło się u mnie nic nowego. Listopad to miesiąc, w którym już powoli zaczęło łapać nas mrozisko i chłodniejsze dni, stąd krem do rąk musiał się tu pojawić. Moje ręce są strasznie wrażliwe na zimne powietrze i jakiekolwiek inne czynniki zewnętrzne. Każdej zimy, poczynając nawet już od późnej jesieni, zmagam się z bardzo przesuszoną skórą dłoni, która pęka i krwawi. Najczęściej jest to spowodowane moim brakiem systematyczności w stosowaniu kremu, ale w tym roku się to zmienia i chociaż raz dziennie kremuję dłonie. Zauważyłam, że choć nie zawsze chce mi się nakładać rękawiczki, to moje łapki są w lepszym stanie. Krem dobrze się wchłania, nie lepi się. Pozostawia ochronną powłoczkę, która chroni ręce nawet po umyciu, nie jest ona jednak nazbyt nachalna :) Plusem jest również ładny zapach. 
Kolejną wersją, którą zechcę przetestować, na pewno będzie zachwalana przez wszystkich czerwona :)
O nim i o innym kremach do rąk wspomniałam tutaj: KLIK


Calvin Klein, Euphoria


Perfumidła, o których istnieniu dowiedziałam się dzięki mojej ukochanej siostrze. I muszę przyznać, że nie od razu zapach mnie zachwycił. Nie rozumiałam dlaczego są one takie wyjątkowe i w ogóle ich za takie nie uznawałam. Chyba musiałam do nich dorosnąć :) Zakupiłam je rok temu podczas Black Friday, bo były w dobrej cenie, a w tym roku dopiero zaczęłam używać, bo miałam ostatki flakonika po siostrze :) Piękny kobiecy zapach, który utrzymuje się na skórze cały dzień. 
Ponadto ładnie się łączy z jesiennym klimatem :)

O tych i o innych perfumach pisałam także tutaj: KLIK


Paperdot, Planner 2017, Limited Edition

Dłuuuugo o nim marzyłam! Kto zagląda na mojego Instagrama (TUTAJ), wie, że już jakiś czas temu zakupiłam ten cudny planner! Choć zdarzało mi się zapominać o prowadzeniu kalendarza, to lubię, gdy mój bieg życia jest jednak uporządkowany! :D Planner ma widok miesięczny, jak też miejsce na zapis każdego dnia osobno. Ponadto znajdziecie w nim cudne naklejki, miejsce na zaplanowanie wydatków oraz karteczki do wyrwania, mające służyć jako lista zakupów :)
Zakupiony przeze mnie planner Paperdot to seria limitowana do znalezienia w empikach :)
Kocham Empik, Kocham Plannery, Kocham połączenie złota i czerni! :)) CUDO!! :)

To już wszystko na dziś! Zbyt wielu nowości nie pokazałam, ale bez wątpienia, każdy z przedstawionych produktów, zasłużył na miano Listopadowego Ulubieńca ;) Jakie były Wasze typy w ubiegłym miesiącu? Koniecznie podzielcie się w komentarzach! :)

Zapraszam do polubienia FP: http://facebook.com/dramabeautyy oraz obserwowania na IG http://instagram.com/wrrau

32 komentarze :

  1. Pomadki z Gr sa najlepsze <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne produkty! Żele do brwi lubię, z Wibo jeszcze nie miałam, ale chętnie wypróbuję. Tylko tak dla pewności, jest on zwykły przezroczysty nie lekko brązowy? Na pomadkę Golden Rose mam wielką ochotę. Nie wiem jakbym wyglądała w takim kolorze, ale jest piękny i chyba się skuszę przy następnej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajni ulubieńcy :) Ten rozświetlasz w serduszku jest taki śliczny... Te perfumy są również ulubieńcami mojej przyjaciółki ;) Twój planner jest po prostu przepiękny i bardzo elegancki.
    Właśnie się zastanawiam czy mam swoich ulubieńców... Hmm, chyba mogę wskazać pomadkę ochronną do ust o zapachu ostrężyn. Oprócz tego dorwałam też fajny krem do rąk. Jest w małym opakowaniu i trzymam go w kurtce.

    OdpowiedzUsuń
  4. ten rozświetlacz muszę obadać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie że jest dostępny stacjionarnie i to w Rossmanach więc łatwo:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super produkty. Ten żel do brwi mnie zaintrygowal :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja rozjaśniaczy nie używam mam tłustą cerę i sama się ona błyszczy;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Krem z Evree mam i nie mogę znieść jego zapachu. Jestem Chyba jedna osoba której pachnie on mokrym ręcznikiem haha :D

    OdpowiedzUsuń
  9. GR i Evree również mnie zachwycają :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Serduszko mi się marzy już od dłuższego czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  11. JA jestem na etapie poszukiwania idealnego kalendarza

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo podoba mi sie rozswietlacz w serduszku i ten planner 💖 Cudo! Zaraz Cię dodam na insta ;>

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten żel z Wibo wygląda świetnie :D Sięgnęłabym po niego ze względu na samo opakowanie :D Serduszek z Makeup Revolution nie miałam, bo jestem wierna szampańskiego rozświetlaczowi z MySecret, ale słyszałam wiele dobrych opinii na temat tych z MUR ;) Pomadkę w płynie z Golden Rose mam i uwielbiam ;) Troszkę nie trafiłam z kolorem, ale formuła, trwałość i zapach mają świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak ja kocham GR!!! A ten kolor... zapragnęłam, chcę! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. piękny planer, też powoli się zastanawiam czy przypadkiem jakiegoś nie potrzebuję. ;)
    a ten kolor pomadki (cudna oberżyna) jest absolutnie przeuroczy i zdecydowanie do Ciebie pasuje. ;) serduszka zaś z MUR są cudne, ale w Rossmannie mają trochę za wysokie ceny. ;p
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę w końcu kupić te płynne pomadki z Golden Rose bo już są na każdym blogu chyba :D

    OdpowiedzUsuń
  17. no i znów nie jest mi nic znane :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystkie propozycje są wspaniałe, ale planner wymiata!
    Kiss!

    OdpowiedzUsuń
  19. Serduszka MUR są od dawna na mojej wishliście i mam nadzieję je kiedyś zakupić. 😊 Ja z kolei bardzo polubiłam się z czerwoną wersją kremu do rąk Evree 😉

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi się w ogóle nie podoba ten zapach CK. Za to uwielbiam "Obsession NIght" :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Planer przepiękny! Przygarnęłabym :)

    OdpowiedzUsuń
  22. To ja mam tylko ulubieńców pielęgnacyjnych :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Marzy mi się ten planner, a Euphorię uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Planner cudowny, aż chyba muszę o takim pomyśleć! :) Co do kosmetyków, do brwi mam taki żel z Lovley, choć może następnie się skuszę na Wibo :) I w najbliższym czasie chyba muszę odwiedzić Golden Rose ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakoś nie podpasował mi ten zapach :< Stanowczo wolę delikatniejsze i słodsze zapachy <3

    OdpowiedzUsuń
  26. kocham ten rozświetlacz, moim ulubieńcem ostatniego miesiąca jest odżywka z semilaca :)

    OdpowiedzUsuń
  27. żel wibo stosuję od bardzo dawna i jest moim faworytem
    obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  28. Krem z Evree mam w wersji czerwonej i bardzo lubię - tez pojawi się u mnie w ulubieńcach na dniach :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tu jesteś!
Koniecznie pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza.
Miło mi będzie, jeśli również zaobserwujesz mój blog - koniecznie daj o tym znać, a odwdzięczę się tym samym :)

*z racji roku akademickiego moja aktywność będzie nieco okrojona, ale obiecuję, że wszystkie zaległości w końcu nadrobię :)*

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka