niedziela, 8 maja 2016

MAKIJAŻ TWARZY: KOREKTORY ASTOR, CATRICE, L'OREAL + TEST

Cześć! Zastanawiałam się, czy dam rade dziś zamieścić post, ponieważ jutro mam egzamin i ogrom materiału powoli mnie przerasta, ale uznałam sporządzenie wpisu jako formę relaksu.
Nie każda z nas zdaje sobie sprawę, jak ważny jest dobór korektora i w ogóle jak ważne jest jego używanie. Jedne z nas chcą przekryć cienie pod oczami, inne zakryć niedoskonałości, a jeszcze kolejnym z nas zależy jedynie na rozjaśnieniu danych części twarzy. Znajdą się także te, dla których wszystkie te rzeczy są bardzo ważne. Wszystko to możemy zrobić za pomocą korektora. Nie może to być oczywiście pierwszy lepszy korektor - musi mieć odpowiednio jasny kolor (najlepiej o ton jaśniejszy od naszego podkładu) oraz najlepiej, aby jego krycie pozwalało osiągnąć nam efekty, na których zależy nam najbardziej.
Dziś przybliżę Wam korektory, które są już bardzo dobrze znane w blogosferze, dokonam także ich porównania byście mogły wybrać najlepsze z najlepszych. Na koniec pojawi się krótki test.

Będę mówić o:
- Catrice, Liquid Camouflage, nr 010 Porcellain
- Astor, Perfect Stay Concealer 24h, nr 001 Ivory
- L'Oreal Paris, True Match, nr 1 Ivory

Wszystkie wymienione korektory to najjaśniejsze odcienie w swojej serii.

Catrice, Liquid Camouflage nr 010 Porcellain
Pojemność: 5 ml
Opis producenta:
Catrice Liquid Camouflage High Coverage Concealer to korektor w płynie, który doskonale maskuje cienie pod oczami, niedoskonałości i zaczerwienienia. Jego formuła oferuje optymalne krycie i pielęgnację. Płynny korektor jest mocno napigmentowany, wodoodporny i trwały. Zaopatrzony w praktyczny aplikator, dzięki czemu jest łatwy w użyciu.
Moja opinia:
Korektor ten opanował całą blogosferę. Kupiłam go, kiedy jeszcze nie był aż tak rozchwytywany i zaczęłam oszczędzać, gdy tak naprawdę nigdzie stacjonarnie nie mogłam go dostać.  Odcień nie jest ani zbyt żółty, ani różowy. Jeśli chodzi u kolor u każdej bladolicy powinien się sprawdzić. W porównaniu z innymi korektorami, które posiadałam jest dość gęsty (najgęstszy również w tym zestawieniu). Krycie jest dość dobre. Mam duże sińce pod oczami, więc ciężko mi pod tym względem dogodzić, jednak choć Catrice nie zakrywa ich do końca, to i tak daje radę. Dobrze sprawdza się jako baza pod cienie do powiek.
Niestety zbiera się w zmarszczkach i mam wrażenie, że po jakimś czasie zaczyna się ważyć.
Cena: ~14,90 zł
Dostępność: Hebe, Natura, sklepy internetowe: ezebra.pl, urodomania.com...
Ocena: 4
Astor, Perfect Stay Concealer 24h, nr 001 Ivory
Pojemność: 6,5 ml
Opis producenta:
Korektor Perfect Stay 24H Concealer +Primer pomoże Ci ukryć niedoskonałości i cienie pod oczami oraz rozświetli okolice oka. Zawartość bazy pod make-up zapewnia trwałość do 24 godzin. Ekskluzywna formuła z bazą w składzie optymalnie przygotuje skórę pod makijaż. Dzięki odpornej na ścieranie formule, tylko jedna aplikacja wystarczy, aby pokryć niedoskonałości i cienie pod oczami na cały dzień. Poręczny aplikator zapewnia perfekcyjne, a za razem łatwe nakładanie kosmetyku.
Moja opinia: 
Najjaśniejszy korektor, jaki kiedykolwiek miałam - dla mnie idealny. Niestety jest bardzo rzadki (najrzadsza konsystencja w zestawieniu) i mało wydajny. Cienie pod oczami zakrywa jednak bardzo dobrze, nie ściera się. Ma służyć również jako primer - nie jest zły, cienie trzymają się cały dzień, jednak wypadają blado w porównaniu z zastosowaniem bazy z Catrice. Nie zauważyłam, aby się ważył. Nie wchodzi także w zmarszczki. Przy zwlekaniu z jego roztarciem troszkę gęstnieje, ale nigdy nie przeszkodziło mi to w dobrym rozprowadzeniu produktu. Jedyne co może zniechęcić to dość wysoka cena.
Cena: 31,99 zł
Dostępność: każda drogeria: Rossmann, Super-Pharm, Natura, Hebe...
Ocena: 4,5
L'Oreal Paris, True Match, nr 1 Ivory
Pojemność: 5 ml
Opis producenta: 
Korektor z popularnej serii True Match dopasowuje się do koloru oraz struktury skóry. Dzięki zawartości Opti - Match świetnie wyrównuje kolor skóry, ukrywa niedoskonałości oraz cienie pod oczami. Nie wysusza. Beztłuszczowa formuła. Posiada wygodny aplikator z gąbeczką.
Moja opinia: 
Jeśli chodzi o odcień jak i konsystencję korektor ten plasuje się po środku spośród przedstawionych dzisiaj. Nie jest ani zbyt rzadki, ani zbyt gęsty. Jednak przeważają w nim żółte tony - ma ich więcej niż Astor czy Catrice. Dzięki temu dobrze sprawdza się przy zakryciu zaczerwienień i sińców pod oczami. Minusem jest mała pojemność, a wysoka cena. Jest to mój najnowszy nabytek i stosuję go najkrócej, stwierdzić mogę jednak, że najlepiej z powyższych sprawdza się jako kamuflaż niedoskonałości - dosłownie "korektoruje" naszą twarz. Niektórzy skarżą się na ważenie - raz przy rozjaśnieniu łuku kupidyna zauważyłam lekkie zważenie, jednak to pewnie przez gorąc i lekkie spocenie w tym miejscu. Później nie miało to miejsca.
Cena: 35,99 zł
Dostępność: j/w -> Rossmann, Super-Pharm, Natura, Hebe
Ocena: 5

Moją opinię na temat korektorów już znacie. Ważnym aspektem dobrego korektora jest również to, aby się nie utleniał i nie zmieniał koloru w ciągu dnia. Żadna z nas nie chciałaby wyjść z idealnym makijażem, po czym spojrzeć w odbicie w szybie i zobaczyć, że kolor korektora nie jest taki, jaki być powinien. 
Zasugerowałam się Red Lipstick Monster i według jej pomysłu sprawdzę, czy prezentowane przeze mnie korektory ciemnieją po jakimś czasie, i które z nich najbardziej.
Będzie tu także okazja do zobaczenia jaki kolor mają na skórze :)
1. Catrice, Liquid Camouflage, nr 010 Porcellain
2. Astor, Perfect Stay Concealer 24h, nr 001 Ivory
3. L'Oreal Paris, True Match, nr 1 Ivory
Tak każdy z korektorów wygląda bezpośrednio po nałożeniu na skórę. Od razu widać iż Catrice należy do najciemniejszych, Astor do najjaśniejszych, a L'Oreal do najżółtszych :D 
Po upłynięciu około 5-7 minut do już wcześniej nałożonych korektorów dodałam, w tej samej kolejności, nowe warstwy produktów (NAD)
Widzicie różnice? Niżej mamy korektory nałożone wcześniej, wyżej widać warstwy świeże. 
Jakie są wnioski?
Nr 1 i 2 zmieniły swój kolor, stały się ciemniejsze. Większą różnicę w kolorach przed/po widać jednak u Catrice - najbardziej ściemniał. U Astora (2.) Nie ma znaczącej różnicy, z kolei nr 3 (L'Oreal) nie zmienił swojego koloru.

A Wy na co dzień zauważacie takie różnice w swoich korektorach? Przeszkadza Wam ten efekt "ciemnienia"? A może nie stanowi to dla Was żadnego problemu? Koniecznie piszcie w komentarzach :)

Przypominam również o rozdaniu! Póki co zgłosiły się tylko 3 osoby, a żeby rozdanie doszło do skutku potrzebujemy co najmniej 20!
Co jest do wygrania? Wszystko, wraz z datą rozdania widać na banerze, do którego udostępniania zachęcam, zwłaszcza, że gwarantuje, to dodatkowy los! 
Zgłaszać możecie się pod postem - wystarczy kliknąć TUTAJ. 

Dziękuję za uwagę i życzcie mi powodzenia na jutrzejszym egzaminie! :D

22 komentarze :

  1. Mam ten korektor z Astora, ale chcę sobie kupić z Catrice :)
    Zapraszam http://hellomisskorabel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie wyglądają :) Kojarzymy ten środkowy :D Świetny post. Pozdrawiamy :) Poklikasz u nas ^^ ?

    OdpowiedzUsuń
  3. L'oreal kupiłam na tegorocznej promocji ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Astora używam obecnie i jestem z niego bardzo zadowolona! U mnie z kryciem jest średnio, ale jeśli chodzi o odcień to jest idealny!
    Oczywiście życzę powodzenia na egzaminie! :)

    Pozdrawiam!
    http://crybb-x.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomocny post :) powodzenia na egzaminie :*
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. korektor z catrice uwielbiam, ten z astora- czeka aż zdenkuję poprzedni (nie mogę się doczekać!) a loreal... to kompletny bubel u mnie. waży się, wybija nad podkład, porażka! pozdrawiam i zapraszam http://maginspires.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne porównanie, nie lubię korektorów które ciemnieją...

    Kochana poklikasz w linki w najnowszym poście ? Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Bede musiała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam tych kolektorów, myślałam o catrice ale nie był dostępny akurat. Faktycznie trochę on ciemnieje choć nie powinno to sprawiać duże problemu.
    No to powodzenia :-D

    OdpowiedzUsuń
  10. przydatne recenzje ;)

    nowy post, zapraszam:
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Korektor z L'oreal dość dobrze kryje sińce pod oczami ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam kiedyś ten korektor z L'Oreala, ale szukałam czegoś tańszego i po wielu próbach zkupu zaopatrzyłam się w końcu w płynny korektor z Catrice, który jest moim mistrzem. ♥ Dodam tylko do tej Twojej recenzji, e jest to korektor zastygający :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam korektor z Catrice, bije na kolana wszystkie jakie miałam. Czasem jak się nim pomaluję i przypudruję to nie potrzebuję więcej makijażu. Jest naprawdę dobry i się meeeeeega sprawdza :)
    http://aleksandramakota.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne recenzję sama nie posiadam żadnego z owych produktów :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja na razie używam korektora KOBO, ale chciałabym zaopatrzyć się w jakiś nowy, dlatego Twój post bardzo mi się przydał ;)
    Nie miałam pojęcia o takim utlenianiu się kosmetyków!
    Będę musiała też przeprowadzić taki test.
    A co do Twojego posta to wypadł bardzo profesjonalnie:)
    CROWDED DREAMS

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja jestem wierna camouflage, bo naprawdę na niego nie narzekam, ja nie zauważyłam, na mojej twarzy, żeby się "sciemniał", ale może nie zwracam na to uwagi.

    http://mvrcelia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja kupiłam ostatnio z Eveline i też jest całkiem niezły ;) Zazwyczaj stosowałam nawet jeden z tych najtańszych, z Bell ;) Ale na pewno warto mieć jeszcze inne na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przydatny i bardzo fajny post :)
    Pozdrawiam, karollayn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam ten z L'Oreal i bardzo go sobie chwalę. Ma przyjemną konsystencję, fajnie się go nakłada i rozprowadza i dobrze się utrzymuje.
    Ciekawy test z tą zmianą odcienia. Widzę, że mój wypadł najlepiej. Bardzo się z tego cieszę :)

    PS. Dziękuję za komentarze i pozdrawiam. Również obserwuję :)
    http://olivkab.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo przydatny post, uwielbiam Twoje wpisy! :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Loreal jest bardzo ciężki do zdarcia w ciągu dnia. W ciągu dnia widać granicę jak znika podkład a korektor zostaje nieruszony :) Mistrz, szkoda że z kolorami słabo bo ciemniejsze dziewczyny nie mają za bardzo w czym wybierać :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Loreal fajnie zakrywa mi widoczne pory na nosie :) Astor tez jest spoko.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tu jesteś!
Koniecznie pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza.
Miło mi będzie, jeśli również zaobserwujesz mój blog - koniecznie daj o tym znać, a odwdzięczę się tym samym :)

*z racji roku akademickiego moja aktywność będzie nieco okrojona, ale obiecuję, że wszystkie zaległości w końcu nadrobię :)*

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka