czwartek, 14 lipca 2016

Z DNA KOSMETYCZKI: Bez jakich kosmetyków nie mogę się obejść?

Hej! Długo zastanawiałam się nad postem, jaki mogłabym dziś opublikować, gdyż pomysłów mam bardzo dużo. Myślałam nad poradami dla makijażu cery tłustej, jednak dziś stawiam na kosmetyki, a ten pierwszy, napiszę jeszcze w tym lub następnym tygodniu :)
Wiele kobiet przedstawia swoje kosmetyczki, jako coś uporządkowanego, gdzie znajduje się tylko kilka kosmetyków, tych według nich najważniejszych.
W mojej niby wszystko zawsze jest jakoś poukładane, jednak jest to wymuszone raczej przez kształt i gabaryty mojej kosmetyczki ;D A można w niej znaleźć naprawdę wszystko poza kosmetykami i narzędziami, których nie zwykłam w niej nosić i zazwyczaj przenoszę oddzielnie :)
Moja kosmetyczka nie zawsze też mieści w sobie po jednym z kosmetyków, dziś jednak pokażę Wam tylko fundamentalne produkty, bez których mój makijaż będzie wydawał się niepełny ;)
Zapraszam!


Tadam... Przed Wami moja kosmetyczka.. Nie za duża nie za mała, lecz w sam raz.. :) No a przede wszystkim moja nowa zdobycz, gdyż poprzednia przez milion kosmetyków wewnątrz zmarła śmiercią tragiczną, gdyż suwak po prostu nie wytrzymał... Ta jest już sporo większa i choć na co dzień nie mam zamiaru wozić ze sobą paletek, to w razie potrzeby na pewno jakaś się w niej zmieści :)
Na zdjęciu w pierwszej części już trochę podejrzeliście, co w mojej kosmetyczce można znaleźć, jednak jakby się zastanowić, widać tam jedynie bałagan...
Czas na uporządkowanie kosmetyków, a dalej Wam troszkę o nich opowiem :)
O wiele ładniejszy obrazek, prawda? Wszystko ładnie uporządkowane, aż nie wydaje się, aby produktów było jakoś wiele.. :) No i chyba nie jest ich aż tak dużo (choć pamiętajcie, że to nie wszystko :D).
Okej... dla każdego ilość potrzebnych kosmetyków jest inna, więc nie ma, co zbyt długo się nad tym rozwodzić. Pora za to opowiedzieć Wam trochę o tym, co zobaczyłyście na zdjęciu powyżej :)

1. Lusterko
Małe, kompaktowe, idealne do każdej torebki i kosmetyczki lusterko.. Do tego bardzo ładne :) Po otwarciu zobaczycie dwa lusterka - rzeczywiste i powiększające.
Na co dzień rzadko zdarza mi się korzystać z małego lusterka, gdyż szybciej mi spojrzeć na telefon.. Jednak niewątpliwie jest to jeden z najpotrzebniejszych gadżetów, które w każdej kosmetyczce powinny się znaleźć :)

2. Balsam do ust
Balsam nawilżający bądź pielęgnacyjna pomadka do ust to MUST HAVE każdej kobiety. Nieważne, czy zabieracie ze sobą całą kosmetyczkę, czy torebkę. Warto zadbać by w małej kieszonce znalazł się taki kosmetyk. Moim wyborem jest Nivea - Lip Butter o zapachu Raspberry Rose i jest to najlepsze masełko do ust, jakie kiedykolwiek miałam :)

3. Pęseta do brwi
W mojej kosmetyczce nie może zabraknąć pęsety do brwi, aby pozbyć się niepotrzebnych włosków. Postawiłam na różową pęsetę z Elite Models i mam ją już kilka lat, a nadal nie straciła na ostrości.

4. Podkład
Podkład to, poza dobrym kremem nawilżającym, fundament mojego makijażu. Dobrze dobrany sprawi, że moja skóra zacznie wyglądać lepiej oraz z łatwością przyjmie inne produkty potrzebne do upiększenia mojej twarzy :) W tej chwili na szczycie znajduje się podkład L'Oreal True Match w odcieniu N1 Ivory, który znalazł się także w Ulubieńcach Czerwca. Recenzję przeczytacie TUTAJ.

5. Korektor
Nikt nie czuje się dobrze z podkrążonymi oczami i sińcami... na ratunek przychodzi korektor, który zawsze mam ze sobą :) Działa niemal jak photoshop! Usunie sińce i zaczerwienienia. Moim ulubionym jest L'Oreal True Match 1 Ivory i choć czytałam kiedyś na Wizażu, że sprawdza się jedynie w komplecie z podkładem tej serii to nie jest to prawda :) Używam go do każdego z podkładów i działa jak powinien :) Wspominałam o nim TUTAJ.

6. Pomadka
Obraz lekko się rozjechał, jednak nie zauważyłam tego wcześniej.. możecie spojrzeć wyżej, gdzie pomadka jest wyraźniejsza.. :) Aktualnie miłością obdarzyłam Sleek - Matte Me Liquid Lipstick w odcieniu Birthday Suit. Cudowny kolor nude! Niedługo recenzja :) Nie zawsze, jednak w mojej kosmetyczce można znaleźć ten sam odcień pomadki. Zawsze za to mam ze sobą tę pomadkę, którą akurat wybrałam do pomalowania swoich ust, w razie konieczności poprawek :)

7. Puder w kamieniu
Gdy skóra nabiera więcej blasku niż tego potrzebujemy oraz aby zapobiec spłynięciu makijażu na ratunek przychodzi puder w kompakcie :) Akurat ten, który posiadam nie zmatowi idealnie Waszej skóry, ale stanowi idealny podkład dla innych pudrowych produktów tj. bronzer, róż i rozświetlacz. Maybelline Affinitone używam już bardzo długo :) Nie bardzo patrzę na odcień, gdyż nie zauważyłam, aby jakoś specjalnie zmieniał kolor podkładu. Tym razem wybór padł na odcień 24 Golden Beige.

8. Puder do brwi
Bardzo lubię podkreślać swoje brwi. Dla lżejszego i szybszego ich przyciemnienia używam pudru do brwi bądź brązowego cienia. Od ponad pół roku posiadam puder z Golden Rose w odcieniu 107 i nadal nie widać zużycia :) Świetnie nada się także do roztarcia pomady, czy linera do brwi, aby stworzyć czyste przejście :)

9. Błyszczyk
Kiedy gdzieś jadę, nie wiem na jaki makijaż będę miała ochotę. Choć mało kiedy sięgam po błyszczyk to jest on idealnym uzupełnieniem delikatnego makijażu. JOKO - Colour Your Lips nr 11 wygrałam w rozdaniu i bardzo go polubiłam ze względu na wspaniały zapach, lekkie zabarwienie ust i brak uczucia lepkości. :)

10. Baza pod cienie
Przy makijażu oka bez bazy pod cienie do powiek ani rusz. Idealnie podbijają kolor nawet słabszych cieni oraz sprawiają, że makijaż jest bardziej trwały. Dodatkowym plusem jest to, że nieważne, czy są one w słoiczkach czy takich błyszczykach bądź tubkach, zawsze zajmują mało miejsca, więc powinny się zmieścić w każdej kosmetyczce. Moją pierwszą i jedyną jak do tej pory bazą jest Catrice - Prime&Fine, która ma lekkie cieliste zabarwienie i doskonale spełnia się w swojej roli.

11. Sypki puder
Od pewnego czasu sypki puder na stałe zagościł w mojej kosmetyczce. Solidniej niż pudry w kamieniu matowi skórę, dzięki czemu istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że zaczniemy się świecić w ciągu dnia. Do tego idealnie nadaje się do opiekania twarzy - ładnie ją rozjaśnia i rozmywa przejście pomiędzy konturowaniem. W tej chwili w moje łaski wkupił się Wibo - Fixing Powder :)

12. Eyeliner
Za ten jeden kosmetyk mogłabym oddać inne :) Od kiedy jako tako nauczyłam się rysować kreski, nie wyobrażam sobie bez nich makijażu. Nieważne, czy w kolorze, czy w czerni - uwielbiam eyelinerowe kreski! Astor - EyeArtist Liquid Eyeliner Stimulong Serum to mój niekwestionowany ulubieniec od lat. :) Możecie o nim poczytać TUTAJ.

13. Tusz do rzęs
Bez tego kosmetyku większość kobiet nie wyobraża sobie makijażu. Nic dziwnego! Kiedy nie ma się ochoty na pełny makijaż i nawet odrobinę podkładu, maskara załatwi sprawę :) Otworzy oko i nada całej twarzy wyrazu. Makijaż bez niej to jak brak makijażu. ;) (chyba, że ktoś ma świeżą hennę bądź zrobione rzęski). Tusz, którego aktualnie używam to Eveline - Magnetic Look. Eveline bez wątpliwości rządzi swoimi maskarami do rzęs! Chcecie wiedzieć, jaki tusz jeszcze polecam? Zajrzyjcie TUTAJ.

14. Bronzer
Od kiedy poznałam sztukę konturowania, w mojej kosmetyczce nie może zabraknąć bronzera. W podróż wybieram pojedyncze kosmetyki zamiast paletek. Moim ulubionym bronzerem jest The Balm - Bahama Mama, czyli klasyk gatunku :) Porównanie tego produktu z bronzerem KOBO znajdziecie TU.

15. Róż
Kiedyś używałam tylko różu :) Nadal mam ogromny sentyment do tego kosmetyku i nie mogę obejść się bez małego rumieńca na policzku. Moją kosmetyczkową propozycją jest Sensique - Matt Rouge nr 204, który zachwyca pigmentacją i trwałością. Żałuję, że nie kupiłam także chłodnego odcienia, ale mam nadzieję wkrótce to zmienić :)

16. Rozświetlacz
Czy jest jakaś kobieta, która nie lubi błyskotek? No właśnie... Zapewne bardzo niewiele takich jest wśród nas. Oczywiście nie chodzi o ogromne drobiny brokatu oraz świecenie się jak latarnia, ale lekka tafla doda nam świeżości i blasku :) W mojej kosmetyczce miejsce znalazła The Balm - Mary-Lou Manizer :) Porównanie z Lovely TUTAJ.

17. Liner do brwi
Już wcześniej wspominałam o mojej miłości do podkreślonych brwi. Kiedy delikatny wygląd mi się znudzi, do mocniejszego podkreślenia używam linera, którym można zabarwić całą brew i rozetrzeć, bądź narysować pojedyncze włoski. Mnie oczarował produkt Golden Rose - Longstay Liquid Browliner w odcieniu 03.

18. Żel do brwi
Ostatnim już na liście, koniecznym produktem w mojej kosmetyczce jest żel do brwi. Lubię, kiedy moje brwi są w nienagannym porządku i nie wyglądają jakbym dopiero wstała z odciśniętą na nich poduszką, gdzie każdy włosek skierowany jest w inną stronę. Żel zapewnia mi komfort poprzez utrzymanie brwi w ryzach. Dodatkowo podkreśla brwi. Moim niedawnym łupem jest żel Golden Rose - Longstay Brow Styling Gel, który doda brwiom także lekkiego koloru.

To już wszystkie kosmetyki, które muszę koniecznie ze sobą mieć. Oczywiście zabieram także krem nawilżający czy żele do mycia twarzy oraz produkty do demakijażu. Większości nie nakładam również palcem a pędzlami bądź gąbeczką.
Nie wspomniałam jednak o tych produktach, ponieważ je przewożę oddzielnie i są nieodłączną częścią makijażu&demakijażu niezależnie nawet od tego, czy akurat mam dzień bez malowania się.
To, że pokazuję Wam te produkty i przewożę je bardzo często ze sobą, świadczy o tym, że się u mnie sprawdzają i mogę je Wam polecić. Post ten nie ma jednak zamiaru reklamować marek (choć może podpowiedzieć, które z kosmetyków są warte uwagi:) a pokazać, które kosmetyki bez względu na to, skąd pochodzą są dla mnie ważne przy codziennym makijażu. :)

A Wy jakich kosmetyków używacie w codziennym makijażu? Bez czego nie możecie się obejść w podróży? Które z kosmetyków są dla Was zbędne? 
Zapraszam do dyskusji pod postem :)

Jeśli chcecie być na bieżąco wejdźcie i zaobserwujcie/polubcie mnie na:
- Instagramie, gdzie jako pierwsi dowiecie się o nowinkach :) nick: wrrau link: http://www.instagram.com/wrrau/
- Facebooku, gdzie informuję Was o nowych postach i macie łatwiejszy dostęp do kontaktu ze mną :)
http://www.facebook.com/dramabeautyy

57 komentarzy :

  1. Jakbym siebie widziała, również potrzebuje tych samych kosmetyków :D
    http://makekam.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, uff dobrze, że nie jestem sama :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś nie przepadałam, ale w końcu się do niego przekonałam :)

      Usuń
  3. mi tylko potrzebny podkład, kredka, tusz i lusterko :D ewentualnie jakieś cienie :) resztę mogę sobie podarować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym sobie czegoś odmówić, ale zawsze zabieram cały arsenał! :D

      Usuń
  4. Znam jedynie z tej gromadki puder wibo, był całkiem przyzwoity :) Ja u siebie daruje sobie rozświetlacze, róże, bronzery itp :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja potrzebowałam trochę czasu, by do niego przywyknąć, ale teraz mnie zadowala :)
      Brawo Ty! Ja się w nich zakochałam bez pamięci :))

      Usuń
  5. Marzy mi się rozświetlacz Mary Lou Manizer i mam zamiar go w najbliższym czasie nabyć :)
    Kochana jeśli możesz, kliknij w linki w najnowszym poście, dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pożałujesz, zwłaszcza, że jest go naprawdę dużo, więc starczy na długi czas ;)

      Usuń
  6. Rozświetlacz i bronzer uwielbiam ! :)
    Zapraszam do mnie
    jagglam.blogspot.com
    + obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  7. Fixer Wibo chciałabym go przetestować *O*
    http://ruudegirls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nienawidzę nosić ze sobą kosmetyków, ale jak już coś to szczotka, puder, pędzel, balsam i pomadkę, którą mam na ustach. POZDRAWIAM :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ze sobą takiego zestawu nie noszę :) Na co dzień jedynie jakieś małe perfumy, balsam do ust i aktualna pomadka :) W podróż, gdzie wiem, że spędzę parę dni, biorę jednak wszystko, co widać w poście :)

      Usuń
  9. U mnie troszkę mniejszy zestaw, bo bez kosmetyków do konturowania twarzy i podkreślania brwi;) Dla mnie ostatnio eyeliner to też podstawa, bez niego wydaje mi się, że makijaż oczu wygląda na niepełny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eyeliner uzależnia! :)
      Ja czasem na rzecz cieni do powiek rezygnuję z kreski i kilka dni jej nie malowałam.. dziś znów powróciła i od razu czuję się "pełniejsza" :D

      Usuń
  10. Też uwielbiam te balsamy od Nivea, a taki sam korektor używa moja mama. :) Urocza kosmetyczka! ♥

    Pozdrawiam,
    NOWY POST na zone-of-smile.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten balsam nie raz uratował mnie z opresji :)))

      Usuń
  11. Podróż? Musiałabym mieć ze sobą tusz do rzęs - podstawa. I lakier ze zmywaczem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, mnie lakier też czasem zdarza się zabrać, ale dawno tego nie praktykowałam :D

      Usuń
  12. Mam taki sam tusz do rzęs :)

    Byłabym wdzięczna za kliki
    Mój blog, zapraszam :*
    KONKURS ZAPRASZAM

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam bronzer i balsam do ust :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja i jaa :))
      Choć za możliwość skorzystania z balsamu na pewno oddałabym bronzer :D

      Usuń
  14. Super post :))) pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
  15. Super post :))) pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
  16. Też bardzo uwielbiam ten podkład z Loreala! :)
    tzanetat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetnie się prezentuje :) Produkty bez, których chyba każda z Nas się nie ruszy :) Miałam w planach podobny post ale to bliżej sierpnia jak będę się szykowała na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam w takim razie na Twój wpis :)

      Usuń
  18. Kosmetyczke masz świetnie wypchaną moja ogranicza sie do paru rzeczy hehe :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja jedynie z paroma nie miałaby sensu :DD

      Usuń
  19. mam ten tusz do rzęs z Wibo ale jeszcze go jakos nie używałam :d

    OdpowiedzUsuń
  20. Odpowiedzi
    1. Ja miałam Silver i choć nie był najgorszy to nie zadowalał mnie w 100%. Podobno Gold jest bardzo ok;)

      Usuń
  21. Miałam to masełko do ust z Nivea, ale mnie zapychało! Normalnie robiły mi się przy samych wargach takie ropne krostki... Musieliśmy się rozstać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej :( Mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie :(

      Usuń
  22. O, widzę masełko z Nivea :D

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie jest bardzo podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo fajna zawartość kosmetyczki :) Uwielbiam podkład z Loreal :) Ps. Fajny blog :) Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Heh , u mnie w kosmetyczce podobnie :) również muszę swoją wymienić wydaję się być jakoś za mała :D

    Codziennie nie używam całej zawartości kosmetyczki , ale bez tuszu , korektora czy kredki do brwi nie ruszę się z domu :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Heh , u mnie w kosmetyczce podobnie :) również muszę swoją wymienić wydaję się być jakoś za mała :D

    Codziennie nie używam całej zawartości kosmetyczki , ale bez tuszu , korektora czy kredki do brwi nie ruszę się z domu :D

    OdpowiedzUsuń
  27. u mnie ten korektor się nie sprawdził, ale za to lubię maybelline afinitone :)

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja nie lubię masełek Nivea ;) Za to ostatnio też pokochałam puder z Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Masz wszystko to, co potrzebne do makijażu ;) Chyba kiedyś miałam bardzo podobne lusterko :)

    OdpowiedzUsuń
  30. widze,że lip butter masz - ja też i zdecydowanie nie mogę się obejść bez tego balsamu do ust!
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  31. I love your blog!
    Do you want to support each other's blog by following each other?:) Please let me know if you do so I can follow you right back x

    xoxo, Nastya

    MY BLOG NASTYA DEUTSCH
    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam rozświetlacz ! Jest boski! Świetny post! Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  33. Duet z The Balm to również mój must have!

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tu jesteś!
Koniecznie pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza.
Miło mi będzie, jeśli również zaobserwujesz mój blog - koniecznie daj o tym znać, a odwdzięczę się tym samym :)

*z racji roku akademickiego moja aktywność będzie nieco okrojona, ale obiecuję, że wszystkie zaległości w końcu nadrobię :)*

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka